Dla mnie zabawkami były obwody drukowane

Wczoraj razem z bratem sprzątaliśmy mieszkanie u rodziców. Zabawne czasy z powrotem do lat dziecinnych. W wielkich pudełkach znalazłem mnóstwo żołnierzyków, kaset magnetofonowych, jakiś guzików, kapski z paczek z chrupkami, jakieś kable i płytki drukowane wszelakiej maści.

Obwody drukowe kiedyś pasją a dziś?

obwody drukowaneMój brat znalazł atrapę mikroskopu, bo zawsze chciał być naukowcem, jak polska noblistka z tej dziedziny. Jedak nie szło mu uczenie się czegoś więcej oprócz rozkazów, dlatego od kilku lat jest wojskowym. Te płytki drukowane należały do mnie, ponieważ projektowanie elektroniki to była kiedyś moja pasja i spędzałem nad lutownicą więcej czasu, niż młodzi chłopcy spędzają sami ze sobą. Zastanawiałem się, co się stało z tą pasją, dzisiaj jak widzę obwody drukowane, to kompletnie nie umiem ich rozróżnić, przypasować do urządzenia, stały się dla mnie kompletnie obce. Od dwóch lat siedzę na tym samym stanowisku, co wcześniej. Sprzedaje polisy ubezpieczeniowe, jakieś kompletnie wątpliwe warunki daje swoim klientom, których mam nadzieję spotkać ostatni raz w życiu. Brakuje mi tego, zapału dziecięcego, tej wszechogarniającej pasji. Chcę czuć, że to co robię ma sens. Kiedyś wierzyłem w to, że przy użyciu takich sprzętów jak płytki drukowane będę mógł konstruować myślące istoty, które mogłyby się ze mną zaprzyjaźnić. Póki co mam żonę i trójkę dzieci, nie nazwałbym ich przyjaciółmi, może dlatego bardzo chcę się wziąć w garść i w tych ubezpieczeniach zrobić więcej pieniędzy.

 

Tak pasja przysłonięta przez potrzebę zarobków. Jednak te obwody drukowane wziąłem do domu i w garażu postanowiłem sobie trochę pomajsterkować z lutownicą. Niektórzy mają szydełkowanie, układanie puzzli, a ja mam swoje obwody drukowane i zrobię z nich fajną rzecz. Sprawdzę jak sprawne mam dłonie.

Więcej informacji na temat projektowania elektroniki można zaczerpnąć ze strony http://pcbmax.pl