Wózek inwalidzki dla dziadka

Od kiedy skończyłem siedem lat to zajmował się mną dziadek. Zamieszkałem z nim i opiekował się mną cały czas. Byłem mu za to wdzięczny i chętnie pomagałem w różnych obowiązkach. Nawet jak poszedłem na studia i znalazłem pracę to zostałem z dziadkiem, bo wymagał on opieki.

Zakup używanego wózka inwalidzkiego dla dziadka

wózki inwalidzkie z ŁodziZ czasem jak dziadek zachorował, to właściwie był uziemiony w domu. To ja sam robiłem zakupy i dbałem o dom. Dziadek nie mógł chodzić. Z uwagi na zaawansowaną cukrzycę stracił nogę. Postanowiłem dziadkowi pomóc, bo nie chciałem, żeby cały czas leżał unieruchomiony w łóżku. Zdecydowałem się kupić dla niego używany wózek inwalidzki. Odkładałem pieniądze regularnie i w końcu mogłem kupić wózek. Znalazłem namiary na człowieka, który sprzedawał wózki inwalidzkie z Łodzi, które były w dobrym stanie. W Łodzi mieściła się placówka z używanymi wózkami i ten człowiek sprawdzał je do naszej wsi. Wybrałem więc najlepszy dla dziadka wózek, na którym mógł się samodzielnie poruszać. Wybrałem w mojej ocenie najlepszy wózek. Jego zakup przeanalizowałem jeszcze z lekarzem, który opiekował się dziadkiem i on potwierdził mi, że zakup był odpowiedni. Dziadek dostał ode mnie wózek i codziennie wyciągałem go na spacery. Z czasem nauczył się samodzielnie korzystać z wózka i moja pomoc nie była już mu potrzebna. Dziadek w końcu opuścił swój pokój i zaczął się spotykać z sąsiadami. Widziałem, że dzięki wózkowi inwalidzkiemu stan psychiczny dziadka uległ znacznej poprawie. 

Kiedy nadarzyła mi się okazja, aby wyjechać do pracy za granicę za dobre pieniądze, to z niej nie skorzystałem. Dziadek był samodzielny, ale nie chciałem zostawiać go samego. Dziadkowi nic nie powiedziałem o tej propozycji, bo pewnie namawiałby mnie, abym pojechał.